Maciej Pręczyński

Maciej
Pręczyński
Prączyński, Prencinski, Prenciscki, Prenciski, Prenczynski, Prenczyński, Prenzinski, Prenziński, Prędczynski, Princinschi, Pryńczyński, Przeczyński
choreograf, pierwszy tancerz demi-caractère
ok 1750
Polska
Białystok
po 1799

Nota biograficzna

Maciej Pręczyński (Matteo, Mattio); także Prączyński, Prencinski, Prenciscki, Prenciski, Prenczynski, Prenczyński, Prenzinski, Prenziński, Prędczynski, Princinschi, Pryńczyński, Przeczyński (ur. ok. 1750, Białystok – zm. po 1799, miejsce nieznane). Tancerz, choreograf, baletmistrz i pedagog. Pierwszy tancerz demi-caractère i choreograf teatru warszawskiego w latach 1775-77 w zespole baletowym kierowanym najpierw przez Giovanniego Antonia Sacco, a potem przez Leopolda Frühmanna Jeden z pierwszych polskich tancerzy zawodowych i choreografów; jedyny w XVIII wieku, który zdobył także uznanie w Wenecji i Wiedniu. Żona: Katarzyna Emers.

 

Urodził się w białostockiej rodzinie mieszczańskiej jako najstarszy syn dworskiego powroźnika, radnego miejskiego Stanisława Pręczyńskiego i jego żony Konstancji. Ok. 1762 roku rozpoczął w Białymstoku naukę tańca pod kierunkiem włoskiego baletmistrza Antonio Puttiniego, a następnie występował tam w rozmaitych divertissement baletowych i operach buffa w teatrze dworskim znanego konesera i miłośnika teatru, hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego. Podobną przeszłość mieli za sobą dwaj inni polscy tancerze: Ignacy Kurczyński i Szymon Czyżewski, znani później także ze sceny warszawskiej. Wszyscy pracowali dla hetmana Branickiego do jego śmierci w 1771 roku, kiedy rozwiązano białostocki zespół teatralny.

 

Nie wiemy jak Pręczyński znalazł się jesienią 1773 roku w Wenecji jako tancerz zespołu francuskiego baletmistrza Antoine'a Trancarta w Teatro San Benedetto. Możliwe, że Trancart zwrócił na niego uwagę, gdy z żoną Nancy Levier-Trancart (byłą gwiazdą Noverre'a i Angioliniego) wracał do Wenecji po jej występach gościnnych w Petersburgu. Jechali zapewne przez Białystok, gdzie gospodarowała już wdowa po hetmanie, także mecenaska sztuki Izabella Elżbieta z Poniatowskich Branicka. Nie ma pewności czy tak było, ale faktem jest, że nie znany poza Białymstokiem polski tancerz pojawił się nagle w słynnym weneckim teatrze i występował tam od jesieni 1773 roku do wiosny 1774 roku jako solista w choreografiach Trancarta, tańcząc obok niego i jego słynnej żony.

 

Kreował tam partie solowe w baletach Antoine'a Trancarta: Ajace e Cassandra (rola: Corebo, 1773), Le feste o le gelosie del Serraglio (1773), Il ratto di Prosperina (1773), Divertimento campestre (1773), Enea e Lavinia (rola: Turno, 1774) oraz Gli amanti fedili (rola: Dafni, 1774). Oglądał też na scenach weneckich przedstawienia innych znanych choreografów, jak: Gasparo Angiolini, Giuseppe Reginy i Onorato Viganò. Poznał tam Angioliniego, który wiosną 1774 roku obejmował dyrekcją baletu Burgtheater w Wiedniu. Jego poprzednik Jean-Georges Noverre zabrał wtedy ze sobą do Mediolanu najlepszych tancerzy, więc Angiolini musiał uzupełnić skład wiedeńskiego zespołu i zaangażował także Pręczyńskiego. Już w kwietniu wystąpił tam w jednej z głównych ról baletu La partie de chasse de Henri IV (Polowanie Henryka IV, chor. i muz. G. Angiolini), a potem zapewne także m.in. w L'Espiegle du village (Zabawa wiejska, chor. G. Angiolini, muz. F. Aspelmayr) oraz Sidney und Silli, oder Wohltätigkeit und Dankbarkeit (Sidney i Silli, czyli Dobroczynność i wdzięczność, chor. G. Angiolini, muz. F. Aspelmayr), które zrealizował później na scenie warszawskiej.

 

W lutym 1775 roku był już w Warszawie. Przyjechał z Wiednia prawdopodobnie razem z baletmistrzem Francesco Casellim i został pierwszym tancerzem demi-caractère w zespole baletowym pod kierownictwem Giovanniego Antonia Sacco. Już 5 marca wystąpił w roli Peleusza w balecie heroicznym Casellego Sąd Parysa (Das Urtheil des Paris) według Noverre'a. 24 marca wypłacono „według kwitu świeżo przybyłemu tancerzowi Prenczynskiemu” pierwszą należność w wysokości 50 dukatów (zapewne za koszty podróży), a jego miesięczna gaża wynosiła potem 26 dukatów 9 florenów miesięcznie i była trzecią co do wysokości w ówczesnym zespole po baletmistrzu Sacco (44 dukatów 10 florenów) i pierwszym tancerzu grotesco Franzu Schlanzowskim (30 dukatów 11,5 florenów).

 

W kwietniu 1775 roku zadebiutował także jako choreograf. Znając wiedeńskie dzieła choreograficzne Angioliniego, mógł je teraz realizować w Warszawie. Na początek wystawił jego trzyaktowy balet pantomimiczny Sidnei i Silli, czyli Dobroczynność i wdzięczność (muz. F. Aspelmayr?) – jak głosił afisz: „balet pana Prenczyńskiego, naszego pierwszego tancerza, który nie tylko dobrze tańczy, ale także może wystawiać balety”. Pokazywano go w sumie 18 razy aż do stycznia 1777 roku. Z kolei we wrześniu zrealizował na galę rocznicy elekcji Stanisława Augusta Polowanie Henryka IV według Angioliniego (muz. G. Angiolini?), grane aż 23 razy do lutego 1776 roku. Kolejne jego prace dla sceny warszawskiej to: Diana i Endymion wg Noverre'a (muz. J. Starzer?, 1775), Zdobycie złotego runa (muz. N.N., 1776) i Divertisement wiejskie według Angioliniego (muz. N.N., 1776). Przede wszystkim jednak tańczył, m.in.: Octava w balecie komicznym Skąpiec oszukany (chor. G.A. Sacco, muz. N.N., 1775) i inne role, także we własnych choreografiach. Występował na scenie warszawskiej do stycznia 1777 roku.

 

W następnych latach działał jako tancerz, baletmistrz i nauczyciel tańca w teatrach dworskich na polskich kresach wschodnich. W latach 1777-78 pracował na dworze hetmana Michała Kazimierza Ogińskiego w Słonimiu. Później związał się z dworem kanclerza wielkiego litewskiego Aleksandra Michała Sapiehy w Różanie, gdzie uczył tańca dzieci chłopskie i realizował z nimi niewielkie balety, a nawet zarządzał całym teatrem dworskim. Wiadomo, że 12 września 1784 roku wystawił tam w obecności króla Stanisława Augusta balet historyczno-heroiczny La clemence de Titus (Łaskawość Tytysa, muz. N.N.) według Pietro Metastasia. W 1786 roku książę Sapiecha sprzedał pałac w Różanie i przeniósł swój dwór do Dereczyna. W obu tych rezydencjach Pręczyński kierował teatrem przez kilkanaście lat, aż do 1793 roku. Odnotowano, że „zobowiązał się uczyć danych sobie z dyspozycji kanclerza do baletu chłopców i dziewczęta tudzież podjął się dyrygować komediami polskimi i baletami, za co miał pobierać po 20 czerwonych zł miesięcznie, stancję wygodną w dobrach sapieżyńskich dla siebie i dla żony swojej, a w podróży wygodne pojazdy”. Za te zasługi książę przyznał mu na koniec kwotę 20 dukatów dożywotniej pensji, zapewniając także żonie na wypadek jego śmierci po 6 dukatów pensji wdowiej miesięcznie.

 

Po śmierci księcia Sapiehy, na przełomie lat 1794/95 prowadził przez trzy miesiące niewielki zespół komediowo-baletowy w Wilnie. Od 4 lutego 1795 roku był już nauczycielem tańca w korpusie kadetów oraz baletmistrzem w teatrze dworskim rosyjskiego generała serbskiego pochodzenia, byłego faworyta carycy Katarzyny II, Siemiona Zoricza w Szkłowie, gdzie otrzymywał wysoką pensję 1124 rubli 35 kopiejek rocznie. Uczył tam tańca kadetów i dzieci chłopskie, przygotował z nimi przedstawienia baletowe, prowadził teatr i nadzorował zabawy dworskie. Jeszcze pod datą 28 lipca 1798 roku czytamy w rejestrze rozchodów korpusu: „Wydano sumę 20 rubli 80 kopiejek na zakup dla kadetów wyznaczonych przez pana baletmistrza Prenczynskiego pończoch do tańczenia baletów dla 20 ludzi”. Po śmierci generała w 1799 roku korpus i orkiestrę szkłowską przeniesiono do Grodna, a tancerze pozostali bez pracy. Wiemy jednak, że w 1800 roku pojawił się w Szkłowie baletmistrz Iwan Walberg z Petersburga, który na mocy porozumienia dyrektora teatrów cesarskich ze spadkobiercą Zoricza zabrał ze sobą do stolicy 14 tancerzy, wychowanków Pręczyńskiego, którzy w kwietniu tego roku wzmocnili carski zespół baletowy. Nie wiadomo czy Pręczyński pojechał z nimi, czy wcześniej już podążył za korpusem kadetów do Grodna, czy raczej pozostał na miejscu bez zajęcia. Nie znamy też jego dalszych losów, miejsca śmierci ani pochówku.

 

                                                                                                          Paweł Chynowski